We Francji doszło do poważnych zamieszek, które wybuchły podczas demonstracji przeciwko rosnącym kosztom życia. Pomimo dymisji, którą złożył minister spraw wewnętrznych Laurent Nunez, prezydent Emmanuel Macron nie przyjął jego rezygnacji, nakazując mu zapewnienie ciągłości dowodzenia w służbach i wyjaśnienie przyczyn niepowstrzymania zamieszek. Minister przyznał, że policja w niektórych miejscach straciła kontrolę, a siły policyjne okazały się nieadekwatne do liczby uczestników, co było wynikiem niedoszacowania liczby wandali i aktywistów skrajnej lewicy. Zdarzenia te wywołały krytykę ze strony lokalnych władz i części opozycji, a także doprowadziły do blokad i protestów studentów, m.in. przed Luwrem.
Źródło: Polsat News
Kategoria: Polityka
Ważność: ⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐ (8/10)