W przededniu wyborów parlamentarnych w Bułgarii, ósmego w ciągu 5 lat, pojawiają się głosy ekspertów wskazujące na możliwy wzrost znaczenia byłego prezydenta Rumena Radewa, którego prorosyjska postawa i retoryka skłoniły niektórych do nazwania go “drugim Orbanem”. Partia Radewa powiela w internecie narracje antyzachodnie, podważając stabilność Europy, NATO i USA, co według analiz CSD jest elementem presji ze strony Rosji.
Źródło: Polsat News
Kategoria: Polityka
Ważność: ⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐ (7/10)