Ukraina przeprowadziła atak na Moskiewską Rafinerię Ropy Naftowej, największe zakłady petrochemiczne w obwodzie moskiewskim, oddalone o około 500 km od frontu. Według prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, atak jest odpowiedzią na rosyjskie ostrzały, w tym na Ławrę Kijowsko-Peczerską, a mer Moskwy Siergiej Sobianin potwierdził uszkodzenie obiektu, zapewniając o braku ofiar. Atak, w którym użyto ukraińskiej broni dalekiego zasięgu, spowodował kłęby dymu nad Moskwą i może doprowadzić do kryzysu paliwowego w stolicy Rosji.
Źródło: Polsat News
Kategoria: Świat
Ważność: ⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐ (8/10)