Biały Dom broni swojej nowej rzeczniczki prasowej, Katie Zacharia, w obliczu pytań o jej kwalifikacje prawnicze. Chociaż prezydent Trump nazwał ją prawnikiem, a ona sama tak się określała, nie zarejestrowała się do żadnej palestry w USA, a jej odpowiedź o zdaniu egzaminu adwokackiego brzmiała “Gdy przeprowadziłam się do Chin”, co prowadzi do zarzutów o podawanie się za osobę uprawnioną do wykonywania zawodu prawnika bez licencji, traktowane w Kalifornii jako przestępstwo.
Źródło: BBC
Kategoria: Polityka
Ważność: ⭐⭐⭐ (3/10)