61-letni mieszkaniec Koszalina usłyszał zarzut publicznego nawoływania w internecie do zabójstwa osób pełniących najwyższe funkcje państwowe, w tym premiera i prezydenta RP oraz prezydenta Ukrainy. Mężczyzna nie przyznał się do winy, twierdząc, że przyjmowane medykamenty i alkohol mogły wpłynąć na jego świadomość, a on sam nie pamięta dokonywania takich wpisów, za które grozi mu do pięciu lat więzienia.
Źródło: Polsat News
Kategoria: Polityka
Ważność: ⭐⭐⭐ (3/10)