Publicysta Leszek Jażdżewski relacjonował podróż pociągiem z Kijowa, w której uczestniczył również Boris Johnson, w momencie rosyjskiego ataku dronów w pobliżu polsko-ukraińskiej granicy. Skład musiał się zatrzymać z powodu alarmu przeciwlotniczego, wywołując stres wśród pasażerów, ale ostatecznie przekroczył granicę bezpiecznie, mimo że w pobliżu doszło do uderzeń. Jażdżewski podkreślił, że działania te są próbą zastraszenia i zaapelował o podwojenie wysiłków w pomocy Ukrainie.
Źródło: Polsat News
Kategoria: Świat
Ważność: ⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐ (7/10)