Szef firmy transportowej zabrał głos w sprawie tragicznego wypadku autokaru na Węgrzech, w którym zginęło 12 osób. Tadeusz Dykas podkreślił, że kierowcy byli doświadczeni, wielokrotnie pokonywali tę trasę i posiadali zaufanie firmy. Właściciel firmy jest w stałym kontakcie z konsulatem i przekazuje informacje o stanie poszkodowanych, którzy trafili do różnych szpitali na Węgrzech.
Źródło: Polsat News
Kategoria: Transport
Ważność: ⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐ (8/10)