Adam Leszczyński z Instytutu Myśli Politycznej im. Narutowicza podkreśla, że spór o UPA, który eskaluje kryzys w relacjach polsko-ukraińskich, jest podsycany przez rosyjską propagandę, wykorzystującą autentyczne emocje i braki w edukacji na Ukrainie. Wskazuje, że Ukraińcy często nie posiadają pełnej wiedzy o zbrodniach wołyńskich lub bagatelizują te wydarzenia, co w połączeniu z rosnącymi nastrojami nacjonalistycznymi w stanie wojny stwarza podatny grunt do konfliktu, nad którym przez lata polskie rządy unikały pochylenia się ze względu na bieżące interesy polityczne.
Źródło: Polsat News
Kategoria: Polityka
Ważność: ⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐ (7/10)