Aleksander Miszalski komentuje przegraną w referendum i zapowiada dalszą działalność polityczną. "Nie da się mnie zabić", mówi.
Aleksander Miszalski, odwołany w referendum ze stanowiska prezydenta Krakowa, zapowiedział, że nie wycofuje się z życia publicznego i zamierza pomóc w zwycięstwie kandydata Koalicji Obywatelskiej, jednocześnie “przygotowując się na najgorsze” w kontekście nadchodzącej kampanii wyborczej, której obawia się ze względu na manipulacje i wykorzystanie sztucznej inteligencji przez przeciwników. Choć przyznał się do popełnionych błędów politycznych i niezrozumienia nastrojów społecznych, odrzucił zarzuty o “lata zastoju” w mieście, wskazując na fakty i realizowane inwestycje jako dowód swojego działania.
Źródło: Polsat News
Kategoria: Polityka
Ważność: ⭐⭐⭐⭐⭐ (5/10)