Wybory w Izraelu zakończyły się dramatycznym impasem pomimo rekordowej frekwencji przekraczającej 77%. Premier Benjamin Netanjahu dąży do utworzenia silnego rządu prawicowego, podczas gdy jego główny rywal, Gadi Eisenkot, twierdzi, że Izraelczycy zagłosowali za zakończeniem kadencji Netanjahu. Brak wyraźnej większości stawia pod znakiem zapytania przyszłość polityczną kraju, a sytuację relacjonuje z Jerozolimy korespondentka BBC, Yolande Knell.
Źródło: BBC
Kategoria: Polityka
Ważność: ⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐ (7/10)