Jair Bolsonaro, po przegranej w wyborach prezydenckich w Brazylii, wyjechał do Miami i ogłosił się przywódcą kraju, zarzucając przeciwnikom popełnienie oszustw wyborczych. Choć międzynarodowi obserwatorzy uznali głosowanie za uczciwe, były prezydent zapowiedział kierowanie brazylijską opozycją ze Stanów Zjednoczonych, jednocześnie zaprzeczając ucieczce z kraju i twierdząc, że działa w celu ochrony swojej rodziny.
Źródło: Polsat News
Kategoria: Polityka
Ważność: ⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐ (8/10)