Pokojowa demonstracja w Brukseli przeciwko polityce oszczędnościowej belgijskiego rządu i rosnącym kosztom życia przerodziła się w gwałtowne zamieszki z udziałem zamaskowanych grup, które odpalały fajerwerki, podpalano śmietniki, hulajnogi i rowery elektryczne, a policja użyła gazu łzawiącego i armatek wodnych. Sytuacja wyglądała na tyle poważnie, że reporter Polsat News porównał ją do wydarzeń we Francji, a do zamieszek doszło w wielu miejscach miasta, w tym w rejonie Dworca Centralnego, prowadząc do zamknięcia obiektu i zakłóceń w transporcie miejskim.
Źródło: Polsat News
Kategoria: Polityka
Ważność: ⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐ (7/10)