We Francji eskalują protesty uczniów i studentów, którzy domagają się dofinansowania oświaty, lepszego stanu szkół i mniejszej liczby uczniów w klasach. Podczas zamieszek w Lens 15-latek stracił rękę po podniesieniu policyjnego granatu ogłuszającego, a w Paryżu zaatakowano liceum i podłożono ogień. Mimo że w niektórych miejscach sytuacja jest spokojniejsza, dochodzi do zakłóceń w setkach placówek edukacyjnych, a były prezes Trybunału Obrachunkowego Pierre Moscovici uznał żądania licealistów za uprawnione, choć potępił przemoc wobec policji.
Źródło: Polsat News
Kategoria: Społeczeństwo
Ważność: ⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐ (7/10)