Kierowca miejskiego autobusu linii “186” w Warszawie usłyszał zarzuty po tym, jak 5 lipca wjechał do przejścia podziemnego przy Rondzie Zesłańców Syberyjskich, powodując obrażenia u 15 osób i uszkadzając pojazdy. 58-letni mężczyzna, który był trzeźwy i nie miał pozytywnego wyniku testu na narkotyki, nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień, a prokuratura zastosowała wobec niego dozór policji.
Źródło: Polsat News
Kategoria: Transport
Ważność: ⭐⭐⭐ (3/10)