Podczas grupowego skoku spadochronowego w Czechach doszło do tragedii, w wyniku której zginął 51-letni Polak. Do wypadku doszło, gdy linki jego głównego spadochronu zaplątały się, a następnie nie udało mu się otworzyć spadochronu zapasowego, co skutkowało upadkiem z wysokości około czterech kilometrów. Mimo podjętej reanimacji, ratownikom nie udało się przywrócić funkcji życiowych mężczyzny.
Źródło: Polsat News
Kategoria: Sport
Ważność: ⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐ (7/10)