Korea Północna, poprzez Kim Jo Dzong, siostrę Kim Dzong Una, zaprzeczyła zarzutom Korei Południowej o naruszenie zawieszenia broni po wybuchu miny w strefie zdemilitaryzowanej, w wyniku którego ucierpiało trzech południowokoreańskich żołnierzy. Pjongjang określił incydent jako “nędzne widowisko” i oskarżył Seul o wykorzystanie zdarzenia do prowokacji politycznych i wojskowych, jednocześnie podkreślając, że umacnianie granicy jest suwerennym prawem państwa.
Źródło: Polsat News
Kategoria: Polityka
Ważność: ⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐ (7/10)