Nowy asystent AI od Meta, nazwany Muse, wzbudza kontrowersje ze względu na swoje możliwości dostępu do danych użytkownika, takie jak wiadomości, kalendarz i notatki. Problem nie leży jednak w tym, że Muse nielegalnie podsłuchuje rozmowy, lecz w tym, że sam nie potrafi wyjaśnić, jak działa, co prowadzi do niepokojących, choć błędnych, odpowiedzi dotyczących sposobu pozyskiwania informacji. Meta przyznaje, że asystent wymaga usprawnień w zakresie zrozumienia własnych mechanizmów działania.
Źródło: The Verge
Kategoria: Sztuczna Inteligencja
Ważność: ⭐⭐⭐⭐⭐⭐ (6/10)