Greckie kamery zasilane sztuczną inteligencją generują kuriozalne mandaty drogowe, mylnie interpretując codzienne czynności kierowców jako wykroczenia. Przykładem jest mężczyzna ukarany za drapanie się po uchu, które AI zinterpretowało jako korzystanie z telefonu, lub kierowca, którego bagaż na siedzeniu pasażera uznano za osobę bez pasów. Problemy mogą dotknąć zwłaszcza turystów, którym trudniej będzie dochodzić swoich praw w przypadku niesłusznych kar.
Źródło: Polsat News
Kategoria: Sztuczna Inteligencja
Ważność: ⭐⭐⭐ (3/10)