Coś niepokojącego dzieje się na Białorusi. Łukaszenka potajemnie tworzy bazę DNA dysydentów

Na Białorusi potajemnie tworzy się bazę DNA dysydentów, a władze pracują nad ustawą o pobieraniu próbek od wszystkich obywateli. Brak ram prawnych budzi obawy.

Białoruskie władze pod przewodnictwem Alaksandra Łukaszenki potajemnie gromadzą próbki DNA dysydentów i krewnych osób przebywających za granicą, często za pomocą oszustwa lub gróźb, co budzi poważne obawy dotyczące ochrony praw człowieka i braku ram prawnych dla tego procederu. Równocześnie trwają prace nad ustawą, która miałaby umożliwić pobieranie DNA od wszystkich obywateli, kontynuując politykę masowego gromadzenia danych osobowych rozpoczętą w 2004 roku od rejestracji odcisków palców.

Źródło: Polsat News
Kategoria: Ochrona danych
Ważność: ⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐ (7/10)