Prokuratura Krajowa kwestionuje obecność poszukiwanego Marcina Romanowskiego w Naddniestrzu, uważając to za “blef”, ponieważ brakuje dowodów potwierdzających jego pobyt w prorosyjskiej części Mołdawii. Media, w tym “Rzeczpospolita”, analizują ostatni list polityka wysłany z Bendery, co podważa wcześniejsze doniesienia o jego pobycie w Tyraspolu, stolicy regionu.
Źródło: Polsat News
Kategoria: Polityka
Ważność: ⭐⭐⭐⭐⭐⭐ (6/10)