Prezydent Rosji Władimir Putin po raz pierwszy publicznie przyznał, że ukraińskie ataki na infrastrukturę energetyczną spowodowały niedobory paliwa w kraju, prowadząc do kolejek na stacjach benzynowych i racjonowania, choć zaznaczył, że sytuacja nie jest krytyczna. Przyznanie się do problemów, szczególnie na Krymie, gdzie pozostało tylko kilkudniowe zapasy, jest rzadkością i może być próbą przeciwdziałania próbom destabilizacji społeczeństwa przez Ukrainę, która według Putina próbuje podzielić Rosjan i osłabić ich poparcie dla wojny.
Źródło: BBC
Kategoria: Polityka
Ważność: ⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐ (7/10)