Jarosław Kaczyński ostro skrytykował zatrzymanie przez niemiecką policję grupy działaczy z Robertem Bąkiewiczem na czele w Berlinie. Prezes PiS nazwał zdarzenie “nożem w plecy” ze strony Niemiec, nawiązując do ich historii i obecnej polityki, a także powiązał interwencję z polityką obronną rządu RP. Grupa próbowała umieścić krzyż i tablice z informacjami o niemieckich zbrodniach przy polskim pomniku w stolicy Niemiec, co doprowadziło do zatrzymania sześciu osób, które postawiły opór policji.
Źródło: Polsat News
Kategoria: Polityka
Ważność: ⭐⭐⭐⭐⭐ (5/10)