Pan Piotr kupił dwuletnie Audi A6 za 127 tys. zł, ufając w pewność zakupu w salonie, jednak okazało się, że auto miało poważny wypadek, po którym uznano szkodę za całkowitą, co doprowadziło do jego nieużywania przez lata. Pomimo sądowego umorzenia sprawy o oszustwo, radca prawny wskazuje na odpowiedzialność sprzedającego, gdyż wada istniała w momencie sprzedaży i kupujący nie miał o niej świadomości, a auto jest wyrejestrowane od czterech lat.
Źródło: Polsat News
Kategoria: Prawo
Ważność: ⭐⭐⭐⭐ (4/10)